Witam.Proszę o radę w następującej sprawie:
Moja tesciowa jest nauczycielką uczącą na terenie gminy, od gminy również wynajmuje mieszkanie.Ja wraz z żoną i dzieckiem przez 2,5 roku mieszkałem u moich rodziców, gdzie byłem zameldowany, natomiast moja żona i dziecko mieli zameldowanie w mieszkaniu teściów.Teściowie wybudowali dom i tam się przeprowadzają.Doszliśmy do wniosku że chcemy przejąć wynajem mieszkania po teściach, ok pół roku temu poszliśmy w tej sprawie do wójta który przychylił się do naszej prośby i podpisał zgodę na moje przemeldowanie się na adres mieszkania wynajmowanego przez teściów, tak że obecnie ja , żona i dziecko jesteśmy zameldowani na stałe w mieszkaniu razem z teściami i tam od miesiąca mieszkamy wspólnie.Kilka dni temu poszedłem do wójta żeby powiedzieć że teście się przenoszą a ja chcę spisać umowę o wynajem mieszkania,wielkie było moje zaskoczenie kiedy pan wójt powiedział że nie możemy go tak poprostu wynajmować na takich warunkach jak moja teściowa, że musimy stanąć do jakiegoś przetargu z innymi ubiegającymi się, min. z jakąś dyrektorką szkoły która też chce tam zamieszkać, nadmienię że przetarg ma być na zasadzie kto da więcej za czynsz, niestety ja przy zarobkach 2 tyś zł na miesiąc nie jestem w stanie dużo wylicytować.
Proszę o radę czy mogę zgodnie z prawem wynająć to mieszkanie za jakąś realną dla mnie kwotę czy nie mam wyjścia i muszę wziąć udział w tej licytacji