Od 15 lat mieszkam w starej rozsypującej się kamienicy, z bratem, obojgiem rodziców, a od 4 lat również z moim synem, mąż zameldowany jest u swoich rodziców. Połowa lokatorów od kilkunastu lat zalegała z czynszem przez co cierpieliśmy właśnie my, brak remontów, nawet sprzątaczke zwolnili kilka lat temu. Mój tato nie odpuszczał i nachodził TBS latami.... na odczepnego zrobili remont dachu, elewacji i wymienili okna na pcv, natomiast stropy przez które wystawała słoma zostawili uszkodzone, kominy pozapychane itp. Dodam, że na przełomie tych 15 lat obiecywali, że za rok dostaniemy nowe mieszkanie i tak do ubiegłego roku.... coś ruszyło, okazało się, że kamienica ma iśc pod młotek i lokatorzy powoli zaczeli byc wysiedlani, mieszkancy najbardziej zadłużeni dostali całkiem przyzwoite mieszkania a nasz zostawili na koniec :/ właśnie dziś się dowiedzieliśmy, że potęcjalny kupiec kamienicy już jest a nam zaproponowali mieszkanie niespełna 40 m2, 2 pokoje !!! a obecnie mamy 60 m2, dla nas to szok !!! Czytałam gdzieś, że TBS nie ma prawa zaproponowac mniejszego mieszkania od poprzedniego, czy to prawda ?? i czy jest możliwośc ubiegania się o 2 mieszkania np 2- pokojowe i kawalerke ?? proszę was o pomoc, może ktoś z Was spotkał się z podobną sytuacją, z góry dziękuję i pozdrawiam.