Dziadek mieszka w budynku bedącym w zasobach społdzielni mieszkaniowej. Gdy postanowił wykupić o mieszkanie, spóldzielnia powołała się na punkt swego statutu w którym określono że budynek ten jest budynkiem specjalnego przeznaczenia dla emerytów i rencjistów... I faktycznie kiedyś była tam stała opieka lekarska, pielęgniarska itd. Słowem był to typowy Dom starców jednakże od kilku lat w budylku nie ma opieki lekarskiej, pielegniarskiej, stołówka służy raczej za ogólnodostępny bar mleczny, a w budynku mieszkania wynajmują od spółdzielni osoby którym do emerytury brakuje kilkadziesiąt lat. Krótko mówiąc jest to zwyczjany bydynek spółdzielczy. Czy społdzielnia może odmówić sprzedaży mieszkania powołując sie tylko i wyłacznie na martwy przepis w swoim statucie, a jeżeli tak, to jakie warunki musi spełnić budynek specjalnego przeznaczenia i jak skłonić spółdzielnię do odstąpienia od swojego stanowiska??