Witam, mam mieszkanie własnościowe w starej kamienicy zarządzanej przez wspólnotę. W ubiegłym roku na zebraniu właścicieli (dwie osoby), uchwalono remont dachu w okresie wiosenno - letnim. Zgodnie z uchwałą, wspólnota miała zrobić przetarg i na tej podstawie wyliczyć ile każdy z nas ma dopłacić do kwoty uzbieranej w funduszu remontowym. Po około pół roku pojawił się pracownik techniczny z informacją, że administracja nie ogłosi przetargu dopóki nie zapłacę 7tyś. zł (kwotę obliczono przyjmując że remont dachu będzie kosztował 100tyś. zł) 21.11.2007 roku dostałem pismo ze Wspólnoty, że jeśli nie zapłacę tej kwoty pozwą mnie do sądu. Odpowiedziałem, że chętnie zapłacę za remont dachu w ratach jeśli będę znał rzeczywistą kwotę. Wspólnota uważa, że nie mam prawa stawiać takich warunków. Z tego co mi wiadomo drugi właściciel uległ groźbom i zapłacił tę kwotę. Czy wspólnota może wnieść sprawę do sądu? Jeśli tak to na jakiej podstawie, skoro nie wywiązała się ze zobowiązań uchwalonych na spotkaniu? Co można z tym faktem zrobić? Czy są jakieś przepisy które to regulują? Czy wspólnota ma prawo wziąć pieniądze nim przystąpi do przetargu?? Proszę o pomoc ponieważ w najbliższym czasie odbędzie się kolejne zebranie właścicieli i chciałbym wiedzieć jakie mam prawa. Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi.