Mam mieszkanie własnościowe zakupione na wolnym rynku w 2006 roku. We wrześniu rozpocząłęm remont kapitalny ( mieszkanie ma 20 lat i przez caly okres było meliną pijacką

) . Postanowiłem od razu wymienic stary zardzewiały grzejnik w łazience ponieważ woda z obiegu była spuszczona. Na reszte grzejników brakło już czasu mianowicie 1 dnia . O całej sprawie wiedział gospodarz ( prezes tez wiedzial o istniejacym remoncie ale nie o zakresie prac). Po ponad roku czasu pani z zarzadu stwierdzila iz nie mialem pozwolenia na wymiane grzejnika i pytala czy przypadkiem nie wymienial go sasiad z klatki obok (sic!) bo to stanowilo by powazny problem

Teraz dowiedzialem sie ze prezes ma jakis problem w tym temacie wiec chce przygotowac sie na rozmowe

Pytanie mam nastepujace : Czy prezes ma jakies prawo do ingerencji w moje mieszkanie a w tym przypadku w moj grzejnik ktory i tak musial byc wymieniony? Zdania sa podzielone czy grzejniki sa wlasnoscia wspolna i wymiana nalezy do zarzadu czy tez sa moja wlasnoscia tak jak mieszkanie? W konu wpolnota nie ponosi zadnych kosztow tego zabiegu? dziekuje i pozdrawiam